wtorek, 25 lutego 2014

Prolog: "Wszystko się kiedyś zaczęło"

  Życie przeciętnej nastolatki jest nudne. Nie ma co się oszukiwać. Szkoła, znajomości, na których zazwyczaj nikomu nie zależy, zerwane i spalone mosty. Nie wspominając o tonach książek, zadań domowych i w ogóle nauki. Można zwariować.
  Ale raz na jakiś czas, bardzo rzadko, pojawia się przed tobą kolejna, wąska ścieżka. Z początku wygląda tylko jak nierealny wytwór wyobraźni. Nie wierzysz, że może cię dokądkolwiek zaprowadzić.
Możesz się tego dowiedzieć w jeden sposób. Musisz postawić krok na nieubitej ziemi i sama zrobić z niej często uczęszczany szlak.
  I właśnie tego udało mi się dokonać. Miałam wtedy jakieś 16 lat. Nie miałam żadnych planów, nie miałam przyjaciół ani najmniejszych perspektyw na coś więcej niż nudne studia. Ale, jak każdej z nas marzyło mi się coś więcej. Chciałam, żeby świat dowiedział się, że istnieje ktoś taki, jak drobna Caroline...
  Wszystko działo się bardzo szybko. Najpierw impreza, jedna z pierwszych, na których bywałam, spotkanie z tym fotografem... Pamiętam, że był przystojny, jednak starszy o dobre 6 lat. To on stał się moim pierwszym przewodnikiem, po świecie, do którego prowadziła moja ścieżka.
  Wszystko działo się bardzo szybko.
  A ja postaram się opowiedzieć tą histerię spokojnie.


*****

Witam ponownie. Wreszcie zabrałam się za poprawianie tych głupot, które wcześniej wam zaprezentowałam. Jeśli pozwolicie, zacznę tą historię od nowa, bo po przeczytaniu poprzedniej wersji uznałam, że nie ma tam jak cokolwiek poprawić. Mam nadzieje, że nowa opowieść również przypadnie wam do gustu. I bardzo proszę o komentarze:) Są one dla mnie wskazówką, czy podoba wam się to co stworzyłam i dają mi ogromną motywację do dalszego pisania. Proszę też zaglądać tu: WATTPAD
Pozdrawiam,
Cassie A

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz